Ciekawa rozmowa z Pawłem Wieczorkiem przed Charzykowy Plaża Open: „Zapowiada się świetny turniej”
Już w ten weekend odbędzie się Charzykowy Plaża Open! Z tej okazji przygotowaliśmy dla Was rozmowę z przedstawicielem organizatora, Pawłem Wieczorkiem. Rozmawiamy o kulisach przygotowań, tegorocznej edycji i tym, czego mogą spodziewać się uczestnicy oraz kibice. Zapraszamy do lektury.
1. To już druga edycja turnieju. Co udało się poprawić względem ubiegłego roku dzięki doświadczeniom z pierwszej edycji?
Paweł Wieczorek: Przede wszystkim poprawiliśmy logistykę. Inaczej rozplanowaliśmy boiska, dzięki czemu cały turniej będzie przebiegał jeszcze sprawniej, zarówno dla zawodników, jak i kibiców. Pierwsza edycja dała nam mnóstwo doświadczenia i pokazała, na co zwrócić uwagę. Nie były to jakieś duże problemy, raczej drobne rzeczy, które z perspektywy organizatora mają ogromne znaczenie. W tym roku wyeliminowaliśmy większość takich niedociągnięć, dlatego jestem przekonany, że wszystko będzie funkcjonowało jeszcze lepiej.
2. Kiedy pomyślałeś: „Tak, ten turniej ma szansę stać się stałym punktem sportowego lata w Charzykowach”?
PW: Szczerze mówiąc, wierzyłem w to od samego początku. Przez kilka lat organizowałem turnieje na plaży w Ostrowitem, ale z czasem zrobiło się tam po prostu za ciasno. Przeniesienie imprezy do Charzyków było odważną decyzją i dziś wiem, że był to strzał w dziesiątkę. To miejsce ma ogromny potencjał i świetnie wpisuje się w ideę sportowego święta nad jeziorem. Po zeszłorocznej edycji tylko utwierdziłem się w przekonaniu, że ten turniej ma przed sobą naprawdę dobrą przyszłość.
3. Coraz więcej imprez walczy o uwagę uczestników. Co sprawia, że właśnie ten turniej warto wpisać do kalendarza?
PW: Myślę, że przede wszystkim klimat. Od początku zależy nam na tym, żeby każdy czuł się u nas swobodnie, niezależnie od tego, czy walczy o podium, czy przyjechał po prostu spędzić fajny weekend. Nie tworzymy sztucznego dystansu, stawiamy na otwartość i dobrą energię. Wielu zawodników wraca właśnie dlatego, że oprócz dobrej organizacji mogą liczyć na świetnych ludzi i po prostu dobrze się tutaj czują.
4. Jaki był moment przygotowań, który najbardziej Cię zaskoczył?
PW: Najbardziej pozytywnie zaskoczyło mnie zaangażowanie naszych partnerów i sponsorów. Od samego początku byli bardzo otwarci na współpracę, a wielu z nich wzięło na siebie naprawdę sporo obowiązków. To pokazuje, że uwierzyli w ten projekt i chcą go wspólnie rozwijać. Dla organizatora to ogromna motywacja i sygnał, że warto robić takie rzeczy.
5. Gdybyś miał przekonać kogoś, kto nigdy nie grał w siatkówkę plażową, żeby przyjechał choć jako kibic, co byś powiedział?
PW: Właśnie z myślą o takich osobach organizujemy piątkowy Friendly Cup. To okazja, żeby partnerzy, sponsorzy i osoby, które wcześniej nie miały styczności z siatkówką plażową, mogły zobaczyć wszystko od środka i spróbować swoich sił. Bardzo często okazuje się, że wystarczy jeden mecz, żeby złapać bakcyla. A jeśli ktoś nie chce grać, to i tak warto przyjechać, bo emocje na boisku i wokół niego robią swoje. Zachęcam też do odwiedzania Charzyków przez całe lato i korzystania z boisk plażowych w całej gminie Chojnice. Cieszy mnie, że z roku na rok jest ich coraz więcej, bo to pokazuje, że siatkówka plażowa naprawdę się u nas rozwija. Kto raz spróbuje, na pewno będzie chciał wrócić.
6. Jakich zawodników można spotkać na turnieju? To bardziej impreza dla amatorów czy poziom sportowy jest naprawdę wysoki?
PW: Poziom sportowy rośnie z roku na rok. W tym roku swój udział potwierdziły pary praktycznie z całej Polski. Nie jest to jeszcze ścisła krajowa czołówka, bo turniejów przybywa i konkurencja o najlepszych zawodników jest coraz większa. Nie ma też co ukrywać, że znaczenie ma wysokość puli nagród. Mimo wszystko uważam, że poziom naszego turnieju jest naprawdę wysoki i kibice zobaczą dużo bardzo dobrej siatkówki.
7. Jak ważna jest atmosfera? Czy zależy Wam bardziej na wyniku sportowym, czy na stworzeniu wydarzenia, do którego ludzie będą chcieli wracać?
PW: Dla nas najważniejsze jest to, żeby ludzie dobrze się u nas czuli. Chcemy stworzyć coś więcej niż tylko turniej, naszym celem jest festiwal sportów plażowych. Dlatego organizujemy również wydarzenia towarzyszące, między innymi piątkowe zajęcia dla dzieci z placówek GOK oraz Friendly Cup. Zależy nam na tym, żeby każdy, kto pojawi się w Charzykowach, wyjechał z uśmiechem i chciał do nas wrócić. Wysoki poziom sportowy oczywiście też jest ważny, ale nie stawiamy go ponad wszystko. Myślę, że udało nam się to bardzo dobrze połączyć, mocna rywalizacja idzie u nas w parze z dobrą organizacją i świetnym klimatem.
8. Gdybyś miał opisać tegoroczną edycję trzema słowami, jakie by to były?
PW: Rywalizacja. Integracja. Charzykowy.
9. Jaką rolę w organizacji odgrywa lokalna społeczność i partnerzy? Bez kogo ten turniej nie mógłby się odbyć?
PW: To prawdziwa gra zespołowa. Ogromną pracę wykonują członkowie Stowarzyszenia Akademia Sportu Gminy Chojnice, GOK oraz Gmina Chojnice. Do tego dochodzi armia sponsorów i partnerów, którzy wspierają nas na wielu płaszczyznach, a także sympatycy siatkówki, zawsze gotowi do pomocy. Ja staram się to wszystko spiąć w jedną całość, ale prawda jest taka, że tworzymy grupę przyjaciół z jednym wspólnym celem. Bez tych ludzi ten turniej po prostu nie mógłby się odbyć.
10. Na koniec, dlaczego właśnie teraz warto przyjechać do Charzyków i poczuć klimat siatkówki plażowej?
PW: Bo kolejna taka okazja będzie dopiero za rok. A mówiąc całkiem serio, Charzykowy latem mają swój niepowtarzalny urok. Do tego dochodzą sportowe emocje, dobra organizacja i mnóstwo pozytywnej energii. To impreza dla całych rodzin, dla kibiców i dla każdego, kto lubi aktywnie spędzać czas. Naprawdę warto przyjechać i przekonać się o tym osobiście. Gwarantuję, że nikt nie wyjedzie stąd zawiedziony.