3:0 do przerwy 3:3 na koniec. Chojniczanka II wypuściła zwycięstwo z rąk (FOTO)
3:0 do przerwy, 3:3 na koniec. Chojniczanka II wypuściła zwycięstwo z rąk.
Rezerwy Chojniczanki były o krok od pierwszego ligowego zwycięstwa w sezonie. Po koncertowej pierwszej połowie prowadziły z Aniołami Garczegorze aż 3:0, ale po zmianie stron mecz zupełnie zmienił oblicze. Goście odrobili straty, a decydujące trafienie padło w 95. minucie z rzutu karnego.
To był mecz, który w 45 minut potrafił napisać jedną historię, a po przerwie całkowicie ją zmienić. Chojniczanka od pierwszego gwizdka narzuciła swoje warunki. Rezerwy grały odważnie, szybko i przede wszystkim skutecznie. 24. minuta przyniosła pierwszego gola, a pięć minut później gospodarze prowadzili już 2:0.
Chojniczanie nie zamierzali się zatrzymywać. W 35. minucie padła trzecia bramka i wydawało się, że spotkanie jest pod pełną kontrolą gospodarzy. 3:0 po 35 minutach. Trudno było wyobrazić sobie, że taki wynik może jeszcze nie wystarczyć do zwycięstwa.
Po przerwie obraz spotkania zmienił się jednak diametralnie. Zmiany w składzie sprawiły, że na boisku pojawiło się więcej młodzieży, która dostała kolejną szansę na zdobywanie ligowego doświadczenia. Chojniczanka straciła jednak wcześniejszy rytm, a inicjatywę zaczęli przejmować goście. Anioły Garczegorze konsekwentnie odrabiały straty. Zespół z Chojnic nie potrafił już kontrolować meczu tak jak w pierwszej połowie, a przewaga zbudowana przed przerwą zaczęła topnieć.
Ostatnie słowo należało do gości. W 95. minucie Anioły otrzymały rzut karny, który zamieniły na gola. Chwilę później było już po wszystkim. Zamiast pierwszego zwycięstwa – lekcja. Z 3:0 zrobiło się 3:3. I choć punkt z takiego spotkania może mieć swoją wartość, trudno uciec od poczucia niedosytu. Pierwsza wygrana rezerw Chojniczanki była naprawdę blisko.
To był mecz dwóch połówek – w pierwszej Chojniczanka pokazała, że potrafi zdominować przeciwnika i w krótkim czasie stworzyć sobie dużą przewagę. Druga była natomiast lekcją tego, jak szybko futbol potrafi odwrócić sytuację.
Dla młodych zawodników to również cenne doświadczenie. Prowadzenie 3:0 trzeba jeszcze dowieźć do końcowego gwizdka, a w piłce nożnej mecz kończy się dopiero wtedy, gdy sędzia pozwoli wrócić do szatni.
Gole dla zespołu Tomka Fojuta zdobywali Stokłosa oraz Oleksiewicz x2. Chojniczanka zagrała w składzie: Czerniewicz – Morek, Majtyka, Smolarczyk – Czyżewski, Stokłosa, Mikołajczak, Płąwski, Pilchowski Lemańczyk – Lasota, Oleksiewicz. Zagrali także: Lipiński, Zieliński, Spirka, Baczyński, Smolarczyk.