Red Devils z wysoką porażką. Futbalo Białystok skuteczniejsze w Chojnicach
Nie tak miał wyglądać wieczór w hali miejskiej w Chojnicach. Red Devils przegrywają z Futbalo Białystok 3:8 i po trzech kolejkach I ligi futsalu wciąż pozostają bez zwycięstwa.
Diabły przystępowały do niedzielnego spotkania z jasnym celem – przełamać ligowy falstart i wreszcie sięgnąć po pierwszy komplet punktów. Po remisie z Futsalem Szczecin i porażce na inaugurację zespół z Chojnic potrzebował przede wszystkim stabilizacji. Zamiast tego dostał jednak kolejny mocny cios.
Futbalo Białystok od pierwszych minut pokazało, że nie zamierza skupiać się na dotychczasowej historii bezpośrednich spotkań. W czterech wcześniejszych ligowych meczach tych drużyn zawsze wygrywał Red Devils. Tym razem statystyka nie miała jednak żadnego znaczenia.
Goście szybko przejęli kontrolę nad spotkaniem. Szymon Chyliński dwukrotnie trafił do bramki Red Devils w odstępie zaledwie dwóch minut. W 15. minucie wydarzyła się sytuacja, która dobrze oddawała przebieg tego spotkania. Krzysztof Borowski, bramkarz Futbalo, ruszył z piłką przez niemal całe boisko i sam zdobył gola, podwyższając prowadzenie swojej drużyny na 3:0.
Red Devils odpowiedziało jeszcze przed przerwą. W 17. minucie na listę strzelców wpisał się Guladi Kokoladze, dzięki czemu gospodarze schodzili do szatni przy wyniku 1:3. Był to moment, który dawał nadzieję, że po zmianie stron chojniczanie będą w stanie wrócić do gry.
Tak się jednak nie stało. Futbalo do końca meczu nie wypuściło przewagi. Początek drugiej połowy szybko rozwiał nadzieje gospodarzy. Już w 21. minucie Mateusz Rogowski zdobył czwartego gola dla przyjezdnych. Sześć minut później było 1:5.
Red Devils próbowało odpowiedzieć. W 28. minucie gola zdobył Oleh Nehela, ale zamiast kontaktowej bramki i presji na rywalu chwilę później Futbalo ponownie odskoczyło. W końcówce spotkania przewaga gości była nadal wyraźna co pozwoliło na wygraną.
W składzie Red Devils pojawili się wracający do zespołu Dominik Lemańczyk i Guladi Kokoladze. Ten drugi od razu zaznaczył swoją obecność golem, a dwukrotnie do siatki trafił również Nehela. Indywidualne akcenty nie wystarczyły jednak, aby gospodarzom udało się przeciwstawić bardzo dobrze dysponowanemu przeciwnikowi.