Chojniczanka przegrała z Miedzią po golu w ostatniej akcji. Dublet Żywickiego nie wystarczył
Chojniczanka przegrała z pierwszoligową Miedzią Legnica 2:3 w swoim czwartym meczu kontrolnym przed startem sezonu. Choć zespół Marka Brzozowskiego odrobił dwubramkową stratę, ostatecznie musiał uznać wyższość rywali po golu straconym w ostatniej akcji spotkania. Obie bramki dla Chluby Grodu Tura zdobył Jakub Żywicki.
Spotkanie rozegrano w nietypowej formule trzech tercji po 45 minut, co pozwoliło obu szkoleniowcom sprawdzić większą liczbę zawodników i różne warianty taktyczne.
Początek meczu należał zdecydowanie do gospodarzy. Miedź od pierwszych minut narzuciła wysokie tempo, agresywnie pressowała i przez długi czas kontrolowała wydarzenia na boisku. Przewaga zespołu z Legnicy była wyraźnie widoczna, a Chojniczanka miała spore problemy z wyprowadzeniem piłki oraz utrzymaniem się przy niej na połowie rywala.
Dodatkowo już na początku spotkania (2 minuta meczu) sztab szkoleniowy musiał zmienić swoje plany. Po jednym z wślizgów urazu doznał Błażej Szczepanek, który nie był w stanie kontynuować gry. Kontuzja środkowego pomocnika wymusiła wcześniejsze roszady w składzie, a na diagnozę dotyczącą jego stanu zdrowia trzeba jeszcze poczekać.
Przewaga Miedzi została udokumentowana po około dwudziestu minutach gry, gdy gospodarze objęli prowadzenie 1:0. W kolejnych fragmentach pierwszej tercji nadal byli stroną dominującą i schodzili na przerwę z korzystnym wynikiem.
Po zmianach obraz meczu uległ jednak wyraźnej zmianie. Chojniczanka zaczęła grać odważniej, poprawiła organizację w defensywie i częściej przenosiła ciężar gry na połowę rywala. Efektem lepszej postawy był gol kontaktowy zdobyty w 66. minucie. Po dobrym zagraniu Famulaka piłka trafiła przed pole karne do Jakuba Żywickiego, który popisał się swoim firmowym uderzeniem z dystansu, nie dając bramkarzowi szans na skuteczną interwencję.
W trzeciej części spotkania zespół z Chojnic kontynuował ofensywną grę. Aktywność w ataku przyniosła efekt w 100. minucie, kiedy ponownie błysnął Żywicki. Napastnik po raz drugi zdecydował się na strzał zza pola karnego i ponownie trafił do siatki, doprowadzając do remisu 2:2.
Chojniczanka nie zamierzała zadowalać się remisem i w końcówce była bliska objęcia prowadzenia. W 132. minucie bardzo dobrą okazję miał Jakub Oleksiewicz, jednak jego uderzenie zatrzymało się na słupku. Wydawało się, że jeśli któraś z drużyn ma przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę, będą to goście.
Piłka nożna po raz kolejny pokazała jednak swoją nieprzewidywalność. W ostatniej akcji meczu skuteczny kontratak przeprowadzili gospodarze, a zwycięskiego gola dla Miedzi zdobył Marcel Mansfeld, ustalając wynik spotkania na 3:2.
Mimo porażki sparing dostarczył sztabowi szkoleniowemu wielu cennych informacji. Chojniczanka pokazała charakter, odrabiając dwubramkową stratę z wymagającym pierwszoligowym rywalem, a bardzo dobre zawody rozegrał Jakub Żywicki, który dwukrotnie pokonał bramkarza efektownymi strzałami z dystansu. Niepokój budzi natomiast uraz Błażeja Szczepanka, którego stan zdrowia będzie oceniany w najbliższych dniach.
CHOJNICZANKA: Primel – Tkocz, Tecław, Nowacki, Mosek (46′ Mustafaev), Stypułkowski, Szczepanek (5′ Żywicki; 72′ Testowany), Bąkowicz, Famulak, Šabala, Sobol (72′ Janicki).
III tercja: Czerniewicz – Morek, Yukhymovych, Smolarczyk – Czyżewski, Żywicki, Testowany, Mustafaev, Mosek (119′ Pławski) – Janicki, Oleksiewicz.