Przejdź do treści

MENU

Open menu

Wszystkie wpisy

Zobacz więcej Right Arrow

Dart: O włos od Mistrzostw Świata. Maciej Dalecki z kapitalnym weekendem

Clock 8 września, 2026, 10:58 am

Dwa finały w trzy dni, dwukrotnie TOP 8 i efektowny high finish 164. Maciej Dalecki rozegrał w Warszawie znakomity weekend kwalifikacyjny i do końca walczył o wyjazd na Mistrzostwa Świata JDC na Gibraltarze. Ostatecznie zabrakło naprawdę niewiele.

Warszawa przez cały weekend była areną walki młodych darterów o punkty i przepustkę do wielkiego finału sezonu. Wśród zawodników rywalizujących w Ananas Dart Center znalazł się Maciej Dalecki. I szybko stało się jasne, że chojniczanin nie przyjechał wyłącznie po doświadczenie.

Już pierwszy turniej przyniósł serię bardzo dobrych spotkań. Dalecki rozpoczął od pewnego zwycięstwa 4:0 nad Błażejem Sokolnickim, następnie w takim samym stosunku pokonał Stanisława Świetlika. W TOP 16 wygrał 4:2 z Kazimierzem Pawłowskim, a w ćwierćfinale nie dał większych szans Adamowi Kłopockiemu, zwyciężając 4:1.

W półfinale czekał Łukasz Węgrzyn. Maciej ponownie pokazał swoją skuteczność i wygrał 4:2, meldując się w finale. Tam spotkał się z Bartoszem Krychem. Rywal okazał się tym razem lepszy i zwyciężył 4:2, ale drugie miejsce było świetnym otwarciem weekendu.

W kolejnym turnieju Dalecki ponownie dotarł do TOP 8, po drodze pokonując m.in. Antoniego Szych oraz Michała Polakowskiego. W ćwierćfinale musiał jednak uznać wyższość Kacpra Kwiatkowskiego.

Niedziela przyniosła jeszcze więcej emocji. W siódmym turnieju Dalecki ponownie przeszedł przez kolejne rundy. Pokonał Kazimierza Pawłowskiego, Filipa Przewodowskiego, Leona Faryniuka oraz Franciszka Osuchowskiego. W półfinale stoczył niezwykle zacięty pojedynek z Janem Kwiatkowskim, wygrywając 4:3.

Po raz drugi w ciągu jednego weekendu znalazł się w finale. I po raz drugi jego przeciwnikiem był Bartosz Krych. Tym razem jednak finał zakończył się wyraźnym zwycięstwem rywala 4:0. Mimo porażki finałowej Maciej miał za sobą kapitalne trzy dni. Dwa finały, dwa miejsca w TOP 8, zwycięstwa z wymagającymi rywalami i high finish 164 – to wynik, który mówi sam za siebie.

Ostatni turniej kwalifikacyjny również rozpoczął od zwycięstwa 4:0 z Jakubem Mizurą. W TOP 16 ponownie spotkał się jednak z Kazimierzem Pawłowskim. Tym razem rywal wygrał 4:3. Ten rezultat miał ogromne znaczenie dla końcowej klasyfikacji. Po podliczeniu punktów Dalecki zakończył kwalifikacje na 6. miejscu, mając tyle samo punktów co zawodnik sklasyfikowany na czwartej pozycji. O kolejności zdecydowały szczegóły i bilans legów.

Do awansu na Mistrzostwa Świata JDC na Gibraltarze zabrakło więc niewiele. Ale ta historia jeszcze się nie kończy. Maciej wciąż może powalczyć o nominację poprzez rywalizację w Kadrze „B”, gdzie zdobywane punkty również mają znaczenie w walce o wyjazd na światowy finał.

Weekend w Warszawie pokazał jedno: Dalecki potrafi grać z najlepszymi. Dwa finały podczas jednego weekendu kwalifikacyjnego, regularne meldowanie się w czołowej ósemce i efektowne zakończenie lega wynikiem 164 to bardzo mocny sygnał przed kolejnymi startami. Gibraltar nadal jest w zasięgu. I choć tym razem zabrakło kilku punktów, powodów do dumy zdecydowanie nie brakuje.