Osiem bramek i wielkie emocje. Czerwone Diabły uratowały punkt w meczu z AZS Wilanów
Red Devils Chojnice zremisowali 4:4 z AZS Kupczyk Wilanów w kolejny meczu 1. ligi futsalu. Kibice zobaczyli osiem bramek, a gospodarze po raz kolejny pokazali, że potrafią walczyć do samego końca.
Niedzielne spotkanie w Chojnicach dostarczyło sporo emocji. Gospodarze musieli mierzyć się z dobrze dysponowanym rywalem, który przed przyjazdem do Chojnic wygrał dwa ostatnie mecze, za każdym razem strzelając sześć bramek.
Pierwsza połowa zakończyła się prowadzeniem gości, a początek drugiej przyniósł kolejne trafienie dla zespołu z Wilanowa. Red Devils szybko odpowiedzieli za sprawą Oleha Neheli, a samobójcze trafienie Aleksandra Lapata wyrównało stan rywalizacji. Chwilę później Pavlo Skubchenko wyprowadził gospodarzy na prowadzenie 3:2. Goście nie zamierzali jednak odpuszczać. Dużą rolę odegrał Yvaaldo Gomes, który skompletował hat-tricka i ponownie dał swojej drużynie prowadzenie. Czerwone Diabły postawiły wszystko na jedną kartę, wycofując bramkarza. Ryzyko się opłaciło – w 37. minucie Skubchenko zdobył swoją drugą bramkę i ustalił wynik na 4:4.
To trzeci remis Red Devils w obecnym sezonie. Chojniczanie po raz kolejny pokazali charakter, odrabiając straty w trudnym spotkaniu. Na uwagę zasługuje również ofensywny charakter meczu, w którym padło aż osiem goli. Kolejne spotkanie Red Devils rozegrają na wyjeździe z AZS Gdańsk.
Red Devils Chojnice – AZS Kupczyk Wilanów 4:4 (0:1)
Bramki dla Red Devils: Oleh Nehela, Aleksandr Lapata (samobójcza), Pavlo Skubchenko (2).