Przejdź do treści

MENU

Open menu

Wszystkie wpisy

Zobacz więcej Right Arrow

Pucharowa środa po Chojnicku. Były emocje, był festiwal goli, ale nie wszyscy świętowali awans

Clock 8 października, 2026, 8:32 am

Regionalny puchar Polski po raz kolejny pokazał, że w tych rozgrywkach trudno cokolwiek przewidzieć. W Chojnicach i okolicach w ciągu dwóch dni rozegrano trzy spotkania z udziałem lokalnych zespołów. Bilans? Jedno zwycięstwo i dwa pożegnania z rozgrywkami.

Jako pierwszy na boisko wyszedł Kolejarz Chojnice, który już we wtorek podejmował IV-ligową Cartusię Kartuzy. Goście szybko pokazali, dlaczego są jednym z czołowych zespołów swojej ligi. Po pierwszej połowie prowadzili 2:0, a oba gole zdobyli Aleksander Butowski i Habeeb Ayobami Adeyemo.

W środę wieczorem na boisku Modrak Chojniczanka III mierzyła się z GKS-em Kolbudy. Gospodarze rozpoczęli spotkanie bardzo dobrze i po trafieniu Nikodema Rydygiera prowadzili 1:0. Po przerwie sytuacja się jednak odwróciła. GKS odpowiedział dwoma trafieniami i wygrał w Chojnicach 2:1. Tym samym trzeci zespół Chojniczanki, który wcześniej efektownie rozprawił się z Orłem Osowo i GKS-em Bobowo, zakończył swoją pucharową przygodę na IV rundzie.

Najlepiej z całej trójki wypadła Chojniczanka II Chojnice. Rezerwy pojechały do Wielkiego Klincza na spotkanie z Santaną i urządziły sobie prawdziwy festiwal goli. Już do przerwy było 7:0, a po zmianie stron kolejne siedem trafień dało końcowy wynik 14:0. Dla rezerw Chojniczanki był to kolejny bardzo efektowny występ w Pucharze Polski. W poprzedniej rundzie rezerwy wygrały z Radunią II Stężyca aż 9:0, a teraz poprawiły ten wynik o kolejne pięć bramek.

Trzy mecze, trzy różne historie. Kolejarz był blisko odwrócenia losów spotkania po słabszej pierwszej połowie, Chojniczanka III nie utrzymała prowadzenia, natomiast rezerwy nie pozostawiły rywalom żadnych złudzeń. W kolejnej rundzie Pucharu Polski pozostaje więc już tylko drugi zespół Chojniczanki.