Przejdź do treści

MENU

Open menu

Wszystkie wpisy

Zobacz więcej Right Arrow

Prowadzenie było, zwycięstwa nie ma. Chojniczanka wraca z Kleczewa z punktem

Clock 30 sierpnia, 2026, 8:49 am

Chojniczanka nie dopisała trzeciego zwycięstwa z rzędu, ale wróciła z Kleczewa z punktem i przedłużyła serię spotkań bez porażki do trzech. Żółto-biało-czerwoni prowadzili po szybkim trafieniu Valērisa Šabali, jednak po przerwie Sokół odpowiedział z rzutu karnego. Końcówka mogła jeszcze przynieść inne rozstrzygnięcie.

Chojniczanka miała w Kleczewie plan, który przez ponad godzinę wyglądał na bardzo dobrze realizowany. Już w 4. minucie goście znaleźli drogę do bramki. Błażej Szczepanek dokładnie obsłużył Valērisa Šabalę, a łotewski napastnik z bliska wykończył akcję i dał swojej drużynie prowadzenie.

Po szybkim ciosie Chojniczanka nie rzuciła się do kolejnych ataków. Zespół Marka Brzozowskiego przez dużą część pierwszej połowy kontrolował tempo gry grając dobrze w obronie, a gospodarze mieli problem ze znalezieniem sposobu na rozmontowanie defensywy gości. Do przerwy było 0:1.

Po zmianie stron spotkanie zrobiło się znacznie bardziej otwarte. Sokół coraz odważniej szukał wyrównania, a Chojniczanka próbowała wykorzystać pojawiające się przestrzenie. Kluczowy moment nadszedł w 67. minucie. Arbiter wskazał na rzut karny dla gospodarzy, a odpowiedzialność na siebie wziął Kacper Śpiewak. Napastnik Sokoła zachował spokój i doprowadził do remisu.

1:1 i mecz zaczął się właściwie od nowa. W końcówce obie drużyny miały jeszcze swoje momenty. Chojniczanka nie zamierzała zadowolić się samym utrzymaniem wyniku, ale gospodarze również poczuli, że mogą sięgnąć po pełną pulę. Ostatecznie żadna ze stron nie zadała już decydującego ciosu.

Remis pozostawia więc lekki niedosyt, szczególnie że Chojniczanka długo prowadziła. Z drugiej strony – jak zauważył po spotkaniu trener Marek Brzozowski – końcówka mogła potoczyć się również mniej korzystnie dla jego zespołu. Szkoleniowiec podkreślał, że przy prowadzeniu 1:0 strata gola z rzutu karnego nie może cieszyć, ale jednocześnie trzeba szanować punkt.

Najważniejsze jest jednak to, co dzieje się z Chojniczanką w ostatnich tygodniach. Po trzech porażkach na otwarcie sezonu zespół wygrał ze Śląskiem II Wrocław i Stalą Stalowa Wola, a teraz dołożył remis w Kleczewie. Trzy mecze bez porażki oznaczają, że początkowy kryzys został wyraźnie wyhamowany.

Nie był to więc wieczór triumfu, ale też nie jest to krok wstecz. Raczej kolejny fragment odbudowy zespołu, który po trudnym początku sezonu zaczyna łapać właściwy rytm.

Sokół Kleczew – Chojniczanka 1:1 (0:1)
Bramki: 0:1 Valērijs Šabala (4.), 1:1 Kacper Śpiewak (67. – karny).

Chojniczanka po sześciu kolejkach ma 7 punktów. Kolejne spotkanie rozegra 5 września u siebie z Resovią Rzeszów.