Przejdź do treści

MENU

Open menu

Wszystkie wpisy

Zobacz więcej Right Arrow

Chojniczanka atakowała Cartusia punktowała. Piąta ligowa porażka rezerw (FOTO)

Clock 30 sierpnia, 2026, 2:55 pm

Piłka nie zawsze nagradza zespół, który częściej atakuje. Rezerwy Chojniczanki przekonały się o tym w starciu z Cartusią Kartuzy. Gospodarze mieli przewagę, stworzyli kilka znakomitych okazji, lecz zabrakło najważniejszego – bramek. Goście byli cierpliwi, konsekwentni i skuteczni. Wygrali przy Mickiewicza 2:0.

Chojniczanka przystąpiła do spotkania wzmocniona zawodnikami pierwszego zespołu i od początku starała się przejąć inicjatywę. Gospodarze częściej operowali piłką, budowali akcje i regularnie przenosili grę w okolice pola karnego rywala.

Cartusia nie zamierzała jednak wdawać się w otwartą wymianę ciosów. Spadkowicz z III ligi postawił na dobrą organizację w defensywie, cierpliwość i szukanie swoich momentów. Szczególnie po stałych fragmentach oraz szybkich przejściach do ataku. I właśnie stały fragment przyniósł gościom prowadzenie. Po rzucie rożnym Cartusia wykorzystała swoją okazję i do szatni schodziła z wynikiem 1:0.

Po przerwie gospodarze jeszcze mocniej szukali wyrównania. Były groźne uderzenia, była poprzeczka, były również sytuacje, w których wydawało się, że piłka po prostu musi znaleźć się w siatce. Nie znalazła. Duża w tym zasługa świetnie dysponowanego bramkarza Cartusii. Gdy defensywa gości nie była już w stanie zatrzymać ataku Chojniczanki, na posterunku pozostawał golkiper. Kilkukrotnie skutecznie odbierał gospodarzom nadzieję na doprowadzenie do remisu.

A Cartusia czekała. Czekała na moment, w którym coraz odważniej atakująca Chojniczanka zostawi więcej miejsca. Kiedy taka okazja się pojawiła, goście ruszyli z szybkim atakiem i zadali drugi cios. 0:2. To był właściwie obraz całego spotkania w pigułce. Chojniczanka miała więcej z gry i więcej okazji. Cartusia miała natomiast plan, konsekwencję i skuteczność.

Goście nie potrzebowali wielu sytuacji, żeby wywieźć z Chojnic komplet punktów. Gospodarze potrzebowali ich znacznie więcej, a mimo to żadnej nie zamienili na bramkę.

Dla rezerw Chojniczanki oznacza to przedłużenie trudnego początku sezonu 2026/27. Po pięciu ligowych spotkaniach biało-czerwoni nadal czekają na pierwsze zwycięstwo. Tym razem sama gra mogła dawać podstawy do większego optymizmu niż końcowy wynik, ale w tabeli liczą się punkty. A tych po raz kolejny niestety zabrakło.