Przejdź do treści

MENU

Open menu

Wszystkie wpisy

Zobacz więcej Right Arrow

Szalony mecz w Nowym Targu, który zabiera szanse na awans Chojniczanki

Clock 9 maja, 2026, 7:19 pm
Autor zdjęć: mks chojniczanka / jakub piekut

Pięć bramek, dwie czerwone kartki w trakcie meczu, gol anulowany po spalonym, którego nie było i emocje do ostatnich sekund. Po niezwykle dramatycznym spotkaniu 31. kolejki Betclic 2. ligi Chojniczanka Chojnice przegrała na wyjeździe z NKP Podhale Nowy Targ 3:2, mimo że po przerwie odrobiła dwubramkową stratę i długo dominowała grając w przewadze.

Chojniczanka słabo rozpoczęła spotkanie w Nowym Targu. Gospodarze od pierwszych minut narzucili wysokie tempo i już w 9. minucie objęli prowadzenie. Po dobrej interwencji Macieja Styrczuli błyskawicznie ruszył kontratak Podhala. Piłkę przejął Piotr Giel i w sytuacji sam na sam nie dał szans Damianowi Primelowi.

Nowotarżanie byli w pierwszej połowie zespołem konkretniejszym i bardziej agresywnym. W 41. minucie swoją przewagę potwierdzili drugim trafieniem. Po strzale Bartosza Lelito piłkę ręką w polu karnym zagrał Adrian Kacerik, a arbiter wskazał na jedenasty metr. Rzut karny pewnie wykorzystał Marcin Michota i do przerwy gospodarze prowadzili 2:0.

Początek drugiej połowy całkowicie odmienił przebieg meczu. W 48. minucie drugą żółtą kartkę obejrzał Kurzeja, osłabiając Podhale. Chojniczanka natychmiast przejęła inicjatywę i zaczęła regularnie zagrażać bramce rywali.

Kontaktowego gola w 55. minucie zdobył Marcin Kozina, który skutecznie zamknął dośrodkowanie Olejnika. Siedem minut później było już 2:2. Po odbiorze piłki w środku pola Valērijs Šabala zagrał z pierwszej piłki do Koziny, a pomocnik Chojniczanki efektowną podcinką pokonał Styrczulę.

Chojniczanie poczuli swoją szansę i przez kolejne minuty całkowicie dominowali na boisku. W 68. minucie gospodarzy uratowała poprzeczka po strzale Żywickiego, a w innych sytuacjach zawodnikom z Chojnic brakowało skuteczności. Wydawało się, że trzeci gol dla Chojniczanki jest tylko kwestią czasu.

Decydujący cios zadali jednak gospodarze. W 79. minucie kontrę przeprowadził Marcinho, dogrywając piłkę na dalszy słupek do Mikołaja Lipienia, który z bliska zdobył zwycięską bramkę dla Podhala.

Końcówka meczu to nadal wiele emocji. Drugą żółtą kartkę obejrzał Rafał Majtyka i oba zespoły kończyły mecz w dziesiątkę. W 88. minucie piłka trafiła jeszcze do siatki gospodarzy, jednak arbiter dopatrzył się spalonego Olejnika. W doliczonym czasie gry efektownymi nożycami próbował zaskoczyć bramkarza Šabala.

Po niezwykle emocjonującym widowisku trzy punkty zostały w Nowym Targu, a Chojniczanka może żałować niewykorzystanej przewagi po czerwonej kartce dla gospodarzy.

NKP Podhale Nowy Targ – Chojniczanka Chojnice 3:2 (2:0)
Bramki: Giel 9′, Michota 41′ (k), Lipień 79 – Kozina 55′, 62′
Czerwone kartki: Kurzeja (48′ druga żółta) – Majtyka (83′ druga żółta), Šabala (po meczu)
CHOJNICZANKA: 29. Damian Primel – 66. Patryk Olejnik, 5. Rafał Majtyka, 19. Maksymilian Tkocz – 16. Adrián Kačerík (62, 97. Jakub Oleksiewicz; 86, 9. Maciej Firlej), 7. Błażej Szczepanek, 34. Damian Nowacki, 31. Jakub Żywicki, 24. Bartłomiej Eizenchart – 20. Valērijs Šabala, 79. Marcin Kozina.